niedziela, 23 października 2011
Prace nad blogiem zawieszone

Niestety. Jak zapewne zauważyliście od walki Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką na moim blogasie nastała martwa cisza. Dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniami...
niedziela, 11 września 2011
Cudu nie było – Goliat wygrał z Dawidem!

Niespodzianki we Wrocławiu nie było, Tomaszowi Adamkowi nie udało się pokonać Witalija Kliczki. Dlaczego? Mówi się, że dlatego, bo był słabszy niż Ukrainiec, bo był za mały, bo bił z mniejszą siłą niż jego rywal, bo był wolniejszy, co mogło dziwić – to wszystko prawda, lecz Witalij Kliczko to bokser, którego w tej chwili po prostu się nie da pokonać. Na świecie nie ma pięściarza, który mógłby równać się z Witalijem, no może poza jednym, który również nosi nazwisko Kliczko i jest kilka lat młodszy. Starszy z braci jest niczym wino „im starszy, tym lepszy”, co udowodnił we wczorajszej walce z Tomkiem „wielkie serce” Adamkiem.
piątek, 09 września 2011
Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha…

…i tak odliczać można w nieskończoność, bo jaka jest prawdziwa miłość i czy w ogóle istnieje względem swojego klubu, wie tylko on sam. Podczas spotkań ligowych i pucharowych emanuje swoim przywiązaniem do barw klubowych, co często powoduje białą gorączkę wśród kibiców drużyny przeciwnej. Podczas wywiadów podkreśla przywiązanie do krakowskiego zespołu, po czym karze wynosić się ze stadionu własnym kibicom, którzy są niezadowoleni z postawy na boisku jego i całego zespołu. Jaka jest ta miłość Patryka Małeckiego względem Wisły?
wtorek, 16 sierpnia 2011
Barcelono, po co ci Cesc?

No i stało się. Telenowela pod tytułem „Cesc Fabregas wraca do FC Barcelony” znalazła swój kres. W Katalonii tryumfują, zaś północna część Londynu pogrążona jest w rozpaczy, po stracie swojego kapitana i najlepszego piłkarza. Kibice Arsenalu do odejścia Fabregasa byli jednak przygotowywani od kilku sezonów. Powtarzające się co pół roku newsy dotyczące transferu Hiszpana do FC Barcelony nie pozostawiały nadziei na to, że dzień, w którym Cesc rzuci krótkie „Adios!”, opuszczając Emirates Stadium nie nadejdzie.
środa, 10 sierpnia 2011
Witamy w Anglii!

Ma za sobą pierwszy oficjalny mecz w barwach nowego klubu, pierwsze trofeum, kilka dobrych interwencji i pierwsze błędy. Zadanie, które ma do wykonania w najbliższym sezonie zalicza się do tych z rodzaju „mission impossible”, bo zastąpić swojego genialnego, lecz niestety leciwego poprzednika będzie niezwykle trudno. Poprzez swój młody wiek jest nadzieją klubu z Old Trafford nie tyle w nadchodzącym sezonie, co również w najbliższych latach. Uznawany za ogromny talent hiszpańskiej piłki za wielkie pieniądze trafił do najlepszej i najbardziej wymagającej ligi świata. Teraz pozostaje mu tylko udowodnić swoją wartość. Witamy w Anglii, David!
czwartek, 04 sierpnia 2011
Syn marnotrawny 2010/2011

Na czym polega fenomen Wayne’a Rooneya z ubiegłego sezonu? Że mimo rozegrania statystycznie gorszego sezonu w porównaniu z rozgrywkami 2009/2010, Anglik był jednym z najlepszych zawodników Manchesteru United w zakończonym sezonie, nie umniejszając w żaden sposób reszcie podopiecznych sir Alexa Fergusona! Ostatnie dwanaście miesięcy było prawdziwą sinusoidą i okresem bardzo barwnym dla Rooneya, biorąc pod uwagę jego formę w zespole, życie prywatne, czy też to, że z uwielbianego piłkarza na Old Trafford przez pewien czas stał się „zdrajcą” i „Judaszem”.
czwartek, 28 lipca 2011
Czy powrócą do gry?

Kibice The Reds od dwudziestu jeden lat żyją snem o dziewiętnastym w historii Mistrzostwie Anglii. Ostatni sezon dla klubu z Anfield Road był o tyle bolesny, że nie dość, że Liverpool FC zajął w tabeli szóste miejsce nie gwarantujące walki o Ligę Mistrzów, to ich największy rywal – Manchester United prześcignął The Reds w liczbie zdobytych mistrzostw kraju w historii angielskich rozgrywek. Co rok słyszę, że Liverpool FC wymieniany jest w gronie faworytów do końcowego tryumfu w tabeli Premier League, co rok widzę jednak, jak klub z Anfield Road po prostu zawodzi swoich fanów na płaszczyźnie rozgrywek o prym w ojczyźnie futbolu. Śmiem jednak twierdzić, że rok 2011 jest rokiem rewolucji dla zespołu pana Johna Williama Henry’ego II, nie tyle ze względu na powrót Kenny’ego Dalglisha na ławkę trenerską Anfield, co również w związku z przyjściem nowych, a co najistotniejsze, renomowanych zawodników do ekipy The Reds. Czy wspomniane zmiany personalne w klubie z Liverpoolu oznaczają to, iż The Reds stać na kolejne Mistrzostwo Anglii? Już na samym początku ośmielę się powiedzieć – tak!
niedziela, 24 lipca 2011
Czy jemu jeszcze się chce?

Ma dwadzieścia cztery lata i w klubowej piłce zdobył już wszystko, co jest możliwe. Nie bez przyczyny uznawany jest za najlepszego piłkarza świata. W minionym sezonie z FC Barceloną do swojej kolekcji tytułów dołożył kolejne Mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Ligi Mistrzów. Na zakończenie udanego sezonu pojechał do ojczyzny na turniej Copa America, na którym wraz ze swoją reprezentacją miał zdobyć trofeum, na które Argentyna czeka od 1993 roku oraz udowodnić wreszcie swoją wartość w reprezentacyjnej koszulce. Nie udało się… kolejny raz.
czwartek, 21 lipca 2011
Ciąg dalszy nastąpił...

Po dłuższej przerwie wracam na "Poza boiskiem..." z nowymi siłami, pomysłami i werwą do dalszej pracy, do komentowania tej pięknej dyscypliny sportu jakim jest piłka nożna, i szlifowania dziennikarskiego pióra.
niedziela, 17 lipca 2011
Upadek argentyńskiego króla

Z Manchesterem City zdobył upragnione miejsce w ligowej tabeli umożliwiające walkę o wymarzoną na City of Manchester Stadium Ligę Mistrzów. Był kapitanem swojego zespołu, a co więcej doścignął Dimitara Berbatova w walce o tytuł króla strzelców Premier League. Tryumf na Copa America wraz z reprezentacją Argentyny miał być godnym uwieńczeniem udanego sezonu. Niestety, dziś nad ranem czasu polskiego po rzutach karnych w ćwierćfinałowej rywalizacji z Urugwajem ekipa Albicelestes pożegnała się z turniejem, a czarną owcą drużyny prowadzonej przez Sergio Batistę był właśnie on – Carlos Tevez, który z jedenastu metrów nie zdołał pokonać Fernando Muslery, co w konsekwencji okazało się klęską ekipy Albicelestes na turnieju Copa America.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi
Damian Zawiliński - Studiuję "Dziennikarstwo i komunikację społeczną" na SWSPiZ w Warszawie. Na co dzień mieszkam i pracuję w Mińsku Mazowieckim. Ponadto piszę dla serwisów Redlog.pl i SportSukces.pl. Marzenie zawodowe? Dziennikarz sportowy. Zainteresowania? Oczywiście sport - boks, F1, siatkówka, piłka ręczna, skoki narciarskie, lecz moją główną pasją jest piłka nożna. Fan angielskiego futbolu i od lat wierny kibic Manchesteru United, a ponadto sympatyzuję z klubami Legii Warszawa i Realu Madryt. A prywatnie? Życiowy szczęściarz!

- napisz do mnie!